Teatr potrafi dostarczyć mnóstwo przeżyć, szczególnie, jeśli z małym misiem wybieramy się na bardzo samodzielną wyprawę do sklepu po 1 jajko, aby zrobić najzdrowszą potrawę świata - jajecznicę z 5 jaj :). Spektakl "Miś Tymoteusz" w Teatrze Groteska wywołał u nas ogrom uczuć: od radości poprzez strach, osamotnienie, smutek i rozczarowanie, aż do szczęśliwego zakończenia pełnego troski, empatii i odpowiedzialności. Chłonęliśmy całą historię z wielką uwagą, zaangażowaniem (ach te cudowne dziecięce komentarze :)) z szeroko otwartymi oczami i rozdziawionymi buziami. A gdy mały miś wreszcie odnalazł swojego przyjaciela, gorąco biliśmy brawa. Było naprawdę magicznie!
"Miś Tymoteusz to spektakl, w którym bohaterowie zostali ożywieni za pomocą lalek typu muppet, a sprzęty kuchenne stają się pełnoprawnymi postaciami. Jest pełen humoru, piosenek i wzruszających momentów. Porusza bliskie dzieciom tematy: pragnienie posiadania przyjaciela, troskę o zwierzątko, samotność i akceptację. Wywoła uśmiech na twarzy każdego widza, a rodziców skłoni do refleksji nad dziecięcą wrażliwością i potrzebą zaufania.
Wojtek Stachura, reżyser spektaklu